Wiadomości

Wojna na Ukrainie – konopie pomagają ludziom przetrwać

Opublikowany: 14 grudnia, 2022 godz. 11:58 am przez / No Comments

Tia Moskalenko to 28-letnia Ukrainka działająca w konopnej branży. Mieszka w Kijowie, gdzie pracuje jako menedżer ds. komunikacji platformy dostarczającej konsumentom szczegółowych informacji na temat marek, producentów i hodowców konopnych. W jednym z wywiadów Tia Moskalenko opowiedziała jak wojna na Ukrainie wpływa na życie obywateli, a także jaką rolę w ich codzienności odgrywa marihuana.

Od 24 lutego 2022 roku Ukraina broni się przed Rosją

Prawie osiem milionów Ukraińców wyemigrowałoa, aby znaleźć poczucie bezpieczeństwa, ale niektórzy, tak jak Tia Moskalenko, zdecydowali się zostać i być świadkami realiów rozwijającej się wojny.


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
WPROWADZENIE DO TERAPII

dostępne przez liveczat lub pod nr tel.+ 48 574 942 179

„Marihuana była popularna na Ukrainie przed rozpoczęciem wojny.” – mówi Tia Moskalenko – „Myślę jednak, że wojna jest jednym z powodów, dla których ludzie zwracają się ku niej bardziej. Wszyscy wierzymy, że marihuana pomaga w przypadku zespołu stresu pourazowego, a także niektórych innych zaburzeń psychicznych.”

Moskalenko podkreśla, że marihuana może nie pomóc w każdym zaburzeniu, ale jest pewna tego,  w jaki sposób marihuana może przynieść ulgę osobom, które na co dzień żyją w kraju objętym wojną.

„Marihuana pomaga się zrelaksować i zapomnieć o wszystkim złym, co się dzieje.” – powiedziała Moskalenko

legalizacja medycznej marihuany na Ukrainie

Właściwości uspokajające i relaksujące marihuany są kluczowe

Moskalenko opowiada, że jak na kilka godzin przed udzieleniem wywiadu odgłosy pocisków zaskoczyły ją i obudziły ją i jej partnera.

„Przez chwilę myślałem, że to moje ostatnie sekundy życia. Naprawdę słyszeliśmy rakietę w pobliżu naszego domu i wydawało się, że może teraz uderzyć w nasz dom, w nasz budynek. Nawet moje koty doznały w szoku. Po takiej sytuacji myślisz, Jezu, muszę się przynajmniej jakoś zrelaksować. To naprawdę może zepsuć cały dzień, rujnuje całą twoją pracę, ponieważ nie możesz myśleć o pracy, kiedy dzieje się coś takiego. Trzeba być przygotowanym na ucieczkę do schronów.”

wojna na Ukrainie

Wojna na Ukrainie to osobista walka z instynktem walki lub ucieczki

W udzielonym wywiadzie Tia Moskalenko opowiedziała, jak Ukraińcy żyją obecnie w ciągłym stanie walki lub ucieczki i jak to wpływa na ludzki układ nerwowy. Uważa, że marihuana odgrywa obecnie jedną z najważniejszych ról w życiu obywateli  Ukrainy i podkreśla, że nie ma na myśli wyłącznie osób aktywnie walczących z wrogiem.

Zarówno żołnierze, jak i cywile, każdego dnia są narażeni na ryzyko rozwoju zespołu stresu pourazowego. Ekspozycja na działania wojenne jest jedną z głównych przyczyn PTSD, a bez leczenia  stan ten może poważnie zakłócić jakość życia danej osoby.

W wielu badaniach wykazano, że konopie skutecznie pomagająy złagodzić objawy PTSD. W połączeniu z odpowiednimi planami leczenia marihuana może pomóc niektórym ludziom odzyskać poczucie kontroli i normalności w życiu.

„Zawsze możesz zgłosić się przyjaciela, który uprawia roślinkę. Możesz do niego zadzwonić i powiedzieć: ‘Hej stary, potrzebuję trochę relaksu. Czy możesz mi pomóc?’” – mówi Moskalenko –  „Społeczeństwo konopne, tutaj na Ukrainie, jest naprawdę miłe i zawsze chętnie pomaga.”

Tia uważa, że w niedalekiej przyszłości Ukraina doczeka się legalizacji. W rzeczywistości Ukraina już od jakiegoś czasu aktywnie realizuje ten pomysł, a czołowi politycy go popierają. Niestety, wszystko się opóźnia. Najpierw był COVID-19, a teraz wojna.

W czerwcu ukraiński minister zdrowia Wiktor Laszko ogłosił zatwierdzony projekt ustawy regulującej obrót konopiami indyjskimi w leczeniu schorzeń, mający na celu ułatwienie pacjentom dostępu do niezbędnego leczenia zespołu stresu pourazowego będącego skutkiem wojny.

Pomimo walk spowodowanych trwającym konfliktem ukraińsko – rosyjskim Tia Moskalenko ma nadzieję, że w przyszłości marihuana odegra kluczową rolę w gospodarczej odbudowie Ukrainy po wojnie. Na razie jej mieszkańcy dzielnie trwają w dążeniu do wolności.


Źródło: leafly.com

Sandra Jurkiewicz